Thursday, 12 April 2012

Szkocja cz. 7 Kraina, gdzie przyroda króluje. Pożegnanie ze Szkocją, czyli Drumlanrig Castle a także o sensie życia wg Łukasza... / Scotland - photoblog

Zbliżając się do Anglii mając za sobą niezliczone jeziora i pasma górskie docieramy po drodze do jeszcze jednego szkockiego zamku - Drumlanrig Castle





 Różowy Pałac jak go zwą, zbudowany z różowego piaskowca jest przykładem XVII wiecznej architektury renesansu









Ze 120 pokojami, 17 basztami i 4 wieżami jest niewątpliwie jednym z większych na ziemi szkockiej










W kolekcji obrazów jaka się znajduje w zamku wyróżnić można między innymi dzieło Rembrandta (An Old Woman Reading) czy Leonarda da Vinci (Madonna dei Fusi) - obecnie wypożyczony do Narodowej Galerii Szkocji w Edynburgu










I kończąc nasza przygodę...










Popijając sobie...










Gdzieś tam w jeszcze szkockim lesie 







Dochodzimy do bardzo banalnego wniosku... że Ziemia jest piękna
 ponieważ...










Jest zdolna do tego by dawać życie i je podtrzymywać
Chyba nie trzeba było Szkocji do tego stwierdzenia ... a może jednak?  :)
Pozdrawiamy!

Wednesday, 11 April 2012

Szkocja cz. 6 Kraina, gdzie przyroda króluje. Zmierzając na południe. Glen Coe - Rannoch Moor i Loch Nah-Achlaise, oraz o byciu Szkotem / Scotland - photoblog

Trzymając się drogi A82 w kierunku południowym zostawiając malownicze jeziora opisane w poprzednim poście, znajdujemy kolejne miejsce nadające się "wieczne zamieszkanie".
Przy jeziorze Loch Achtiochtan u podnóża Aonach Eagach stała samotna farma 

 
 
 
 
 Jeśli tylko możecie dostrzec ten biały punkt... co za miejsce na dom!
















Położona u stóp Aonach Eagach - skalistej grani ciągnącej się prawie 10 kilometrów, gdzie 2 kilometry to wyjątkowo trudny i niebezpieczny odcinek (dla miłośników turystyki górskiej) uważany za najtrudniejszy w Szkocji








Nasza ścieżka do jeziora pomiędzy drogą główną a granią






Kawałek dalej oczom naszym ukazuje się oblicze krainy gór
Glen Coe, gdzie glen to określenie doliny długiej, głębokiej w kształcie litery U.
Miejsce to jest tak piękne jak i tragiczne dla narodu szkockiego sięgając daleko do 1692 roku, kiedy to miała miejsce rzeź w Glencoe. Od 38 do ponad 70 (według różnych źródeł) mieszkańców wioski Glencoe, głównie członków klanu MacDonald (w tym kobiet i dzieci), zostało zabitych przez żołnierzy króla angielskiego Wilhelma III, należących głównie do klanu Campbell. MacDonaldowie, jak większość klanów góralskich, wspierali bunt jakobitów (popierali króla Jakuba II) i nie chcieli uznać króla Wilhelma i jego żony Marii II... zachęcam to poczytania o tej tragedii dla pełnego zrozumienia tamtego wydarzenia. Dolina często nazywana jest doliną płaczu w związku z wydarzeniami z XVII wieku





 Szkockie piękno w naturalnej postaci
(jeśli się dobrze wpatrzycie można dostrzec sylwetkę dwojga ludzi spacerujących w dolinie)





   Dalej na południe naszym oczom ukazuje się Rannoch Moor - pasmo Grampianach Centralnych ze szczytami sięgającymi 900 m. i w tej wyjątkowej scenerii podziwiamy jezioro Lochan nah-Achlaise, podobno (między innymi) tutaj  zaczynali najlepsi brytyjscy fotografowie krajobrazów




 






Dalej Loch Tulla otoczone lasami sosnowymi, które są pozostałościami lasu Kaledońskiego pokrywającego niegdyś rozległe obszary Szkocji. To takie bijące serce przeszłości...












I to tutaj właśnie spotykamy człowieka dla którego tradycja jest czymś więcej jak tylko obrazkami w kronikach, czy opowiadanymi historiami z przeszłości










Słowo tradycja w takich chwilach nabiera ogromnej siły










A dźwięki dud roznosiły się nad okolicą nawiązując do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości szkockiego narodu










Dzięki takim ludziom










Zaczęliśmy od Loch Lomond i tutaj także kończymy szkocką przygodę zatrzymując się a chwilowe lenistwo





Loch Lomond 


Tuesday, 10 April 2012

Szkocja cz. 5 Kraina, gdzie przyroda króluje. Budząc się w Fort William. Droga wśród jezior: Loch Linnhe i Loch Leven / Scotland - photoblog

 
6 rano - poranek w Fort William, gdzie słońce powoli rozjaśniało wzgórza




Wszystko czego potrzebowaliśmy to szkockiego świeżego porannego powietrza nad jeziorem





Poranny pejzaż sypialni





Rzut obiektywem w pobliskim lesie (tradycyjnie bajecznie)






I kilkadziesiąt minut kontemplacji nad brzegiem Loch Linnhe (widok na południową część jeziora)





Widok na północną cześć (w kierunku Fort William)





















Tutaj autor foto bloga wraz z ... pilotem wyprawy :)
Jedziemy na południe wzdłuż jeziora Linnhe










Ostatnie chwile nad jeziorem Linnhe i piękno Highlandów









I jedziemy w kierunku słońca... zamieniając wkrótce jezioro na Loch Leven...






 Którego położenie w czarno-białych barwach wydaje się przepiękne




 a kolor niech będzie dodatkiem tutaj...










I tak wygląda życie w Szkocji w tak pięknych okolicznościach przyrody... (niepowtarzalnej)

Widok na most między jeziorami Loch Linnhe i Loch Leven oraz na zachodnie pasmo tworzące tutaj wspaniałe tło